Krótkie dzieje kraju czeskiego cz. 22

Wcześniejszy wpis z serii dzieje kraju czeskiego znajdziesz na http://www.such.com.pl/krotkie-dzieje-kraju-czeskiego-cz-21/

Ale i teraz znaleźli się ludzie zlej woli, lubiący w mętnej wodzie ryby łapać, którzy rozsiewali między ludem fałszywe gadki, że Maria Teresa nakazała całkowite zniesienie pańszczyzny, a urzędnicy z panami pospołu ukrywają prawdę. To tak wzburzyło włościan, że znowu wystąpili zbrojnie. Tymczasem wojsko jak wprzódy, rozpędziło źle uzbrojone i niekarne tłumy, szerząc po kraju śmierć i pożogę. Najstraszniejsze starcie było pod miastem Chlumcem, gdzie mnóstwo ludzi potopiło się w stawie, uciekając przed strzelaniną, której podołać nie zdołali. Zabranych z bronią w ręku dręczono po więzieniach, dając im po skibie chleba i 50 kijów dziennie. Potem skazywano jednych na śmierć, innych na długoletnie zamknięcie, a najmniej winnych na roboty przymusowe. Tak się skończyło nieszczęsne powstanie.

Nauki w owych czasach podniosły się dzięki średnim i wyższym szkołom, jakie pozakładano. Były już wtedy: gimnazjum, seminarium, uniwersytet i akademia górnicza. To też powoli słynąć zaczęli czescy uczeni jak: Prokop Diwisz, zmarły 1700 roku, który robił doświadczenia z elektrycznością i wcześniej niż Franklin zbudował konduktor czyli piorunochron; biskup Ferdynand Kinderman nakłonił poddanych sobie duchownych do zakładania paratialnych szkółek ludowych. Lud czeski był daleko posunięty w oświacie z powodu, iż Hus zalecał odprawianie nabożeństwa w języku ojczystym i czytanie pisanych w nim ksiąg Świętych. Aby naukę uprzystępnić i ułatwić nauczycielom wykłady, a uczniom zrozumienie podawanych wiadomości, starał się Jan Amos Komeński, biskup braci czeskich, który żył od 1592 do I671 roku. Dzieła jego tłumaczone są na kilkanaście języków europejskich i azjatyckich nawet.

Józef II, syn Marii Teresy, zacząwszy rządzić 1780 r., przede wszystkim ogłosił wolność wyznania dla protestantów, ale wyłączył z tego braci czeskich, czym uczynił im wielką krzywdę, bo byli oni pożytecznymi pracownikami na polu moralności i oświatowej. Aby uniknąć prześladowania, musieli oni przystąpić do wyznania luterskiego lub kalwińskiego. Obecnie jednak w Czechach jest 96% p katolików, niecałe 3% protestantów, a reszta Żydów, bezwyznaniowców i prawosławnych. Dalej cesarz zniósł wszystkie klasztory, prócz opieknjąc3mh się chorymi, a majątki klasztorne przekazał na użytek szkołom, które usilnie popierał.

Osobiście wchodził w potrzeby biedaków i starał się ulżyć ich losowi. W tym też celu zniósł poddaństwo, czym zapewnił osobistą swobodę chłopom, którym pozwolił opuszczać niedogodne dla siebie wsie i przenosić się gdzieindziej, oraz zniósł władzę dziedzica nad osobą i majątkiem włościanina, ale pozostawił obowiązkowy odrobek za prawo użytkowania roli czyli pańszczyznę.

Światły ten i dobry władca popełnił jednak wielki błąd. Sądził on, że aby utrzymać całość państwa austriackiego, w którego skład wchodziły różne narody jak: Czesi, Słowacy, Niemcy, Chorwaci, Węgrzy, Polacy, należy ich wszystkich wynarodowić i przerobić na Niemców. Dlatego też zaprowadził w tych wszystkich krajach obowiązkowo język niemiecki szkołach, sądach i urzędach. Tymczasem omylił się bardzo, bo ducha ludzkiego prze robić nie można. Narodowość leży w naturze człowieka, pewne przymioty i wady dziedziczy się po przodkach i tęgo wyrwać niepodobna. To też przymusowo narzucony język niemiecki, zamiast zbliżyć różne narody, które choć innymi mówiły językami, miały jedno prawo i wspólne interesy, jakich bronić powinny były złączonymi siłami, rozłączył je i powaśnił. Zmuszone do używania obcego im języka i uznawania jednej niemieckiej ojczyzny, poróżniły się te narody między sobą śmiertelnie, bo przymus i gwałt rodzi zawsze nienawiść i opór, nie zaś jedność i zgodę, jaką chciał widzieć Józef II w swych poddanych. Postanowienie to wywołało cały szereg klęsk, niepowodzeń, a nawet wojen domowych, których skutki ponosi dotąd monarchia austriacka. Dopiero od czasu przyznania praw poszczególnym narodom, co zdarzyło się w połowie poprzedniego stulecia, stan państwa zaczął się poprawiać.