Krótkie dzieje kraju czeskiego cz. 19

Potem rozpoczęła się konfiskata majątków obwinionych: jednym zabierano je na skarb całkowicie, drugim na trzy czwarte części lub połowę, jeszcze innych wywłaszczano przymusowo t. j. odkupywano je, lecz po cenach, dowolnie i)rzez urzędników oznaczonych, które wypłacano monetą umyślnie bitą, zawierającą o czwartą część mniej srebra, niż dawniejsza. Naturalnie, że przy tym nie obeszło się bez nadużyć różnego rodzaju, bo wywłaszczano winnych i niewinnych, do których urzędnicy złość mieli osobistą, lub których majątek im się podobał. Takim sposobem zrujnowano blisko 700 posiadaczy nieruchomości. których wartość wynosiła przeszło 100 milionów rubli, co stanowiło połowę wszystkich dóbr czeskich. Majątki te rząd rozdawał łub odprzedawał na pół darmo tym. którzy położyli zasługi w uciemiężaniu współobywateli. Na dobitek wszystkiego, Ferdynand II podarł List majestatowy, wydany przez brata, i surowo zabronił protestantom t. j. luteranom, kalwinom i braciom czeskim, którzy utworzyli się z dawnych husytów, spełniania obrządków swoich wyznań. Zaczęły się wtedy ostre prześladowania nie tylko nieprzychylnych rządowi niemieckiemu, lecz w ogóle wszystkich protestantów. Aby ich nawrócić lub od razu się pozbyć, skazano wszystkich na wygnanie. Nieszczęśnicy ci musieli w ciągu tygodnia kraj opuścić, bez względu na swe zajęcia lub sprawy majątkowe. Wtedy to 30 tysięcy rodzin czeskich wśród najtęższej zimy musiało porzucić ojczyznę i udać się na tułaczkę. Wielu emigrantów przytuliło się wtedy w Polsce, która zawsze słynęła z gościnności i uznawała swobodę wyznania.