Krótkie dzieje kraju czeskiego cz. 10

Jako zapobiegliwy ojciec, postarał się Karol, aby starszego syna Zygmunta, ożenionego z Marią, siostrą królowej Jadwigi, obrano cesarzem niemieckim, młodszemu zaś Wacławowi zostawił koronę czeską. Wdzięczni Czesi, czcząc pamięć ukochanego króla, nadali mu przydomek Wielkiego i ojca ojczyzny.

Synowie nie wstąpili w ślady ojca, bo zamiast pracować nad dobrem powierzonych sobie narodów, współzawodniczyli ze sobą, wydzierając jeden drugiemu spuściznę. Wielki udział w tym brała mieszana ludność kraju. Potomkowie dawnych kolonistów niemieckich, zasilani wciąż nowymi przypływami współrodaków, rościli sobie, Bóg wie jakie, prawa na czeskiej ziemi, w czym gorliwie popierał ich Zygmunt, robiąc im sowite obietnice, aby tylko dopomogli mu do zagarnięcia Wacławowego dziedzictwa. Czesi znów woleli nieudolne rządy Wacława, niż zniemczonego Zygmunta i dlatego murem stali po stronie pierwszego.

Nienawiść ku Niemcom, których popierali zniemczeni panowie i wyższe duchowieństwo, i oburzenie na ze psucie obyczajów doprowadziły do walki w Kościele i utworzenia się sekty husytów.